Więźniowie – Wiersz
źródło nieznane |
Więźniowie
Tyle było opcji, marzeń,
A zrodziliśmy się więźniami,
Wciąż będącymi za kratami,
Pomimo tylu zdarzeń.
Stworzyliśmy samoloty,
Bo chcieliśmy być ptakami,
Choć po niebie wciąż latamy,
To uziemiają nas grzmoty,
Ujarzmiliśmy wody rozległe,
Statkami z ciał przodków,
Wciąż istnieje problem sztormów,
Więc w porcie cumują bezpiecznie.
Kosmos badać chcieliśmy,
Więc powstały wielkie rakiety,
Lecz zbyt odległe są planety,
Po raz kolejny zawiedliśmy,
Sami siebie więzimy,
Na planecie zwanej Ziemią,
Marzenia nas nie zmienią,
Nigdy się nie zmienimy.
Chciałbym być gwiezdnym ptakiem,
Co mgławice ocierałby skrzydłem,
Dotrzeć tam, gdzie nigdy nie byłem,
Czasem planety zwiedzać ukradkiem.
Marzenia są dość zabawne,
Podświadomie sterują nami,
Czyniąc nas tymi więźniami,
Ucieknij ze mną nad ranem.
Uwielbiam je czytać bo są świetnie, Twoje wiersze można czytać i czytać i ciągle do nich powracac <33
OdpowiedzUsuńJesteśmy więźniami własnych ograniczeń, a i marzenia mogą być tylko kratami, jeśli nie wcielamy ich w życie. Ucieczka to właściwie niezła opcja.
OdpowiedzUsuńNajgorsze jest to, że czasem inni też próbują nas więzić.
UsuńNiestety, nie zawsze da się uciec.
Usuń